agurki blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 6.2011

Nie miałam siły napisać wczoraj… a wczoraj skończyłbyś 4 miesiące, to tak dużo i tak mało[*]

[*] [*] [*] [*]

Ile jeszcze tych świąt? Dla jednych przepełnionych szczęściem i miłością, dla drugich rozdrapujących rany…?? Bo już nigdy dzień matki i dzień dziecka nie będzie taki jak planowałam… nigdy. Nawet jak kiedyś usmiechnie się szczęście, to pamięć nie pozwoli na totalne oddanie się świętowaniu. Boli, tylko co boli? Co ja właściwie czuje? Miłość z rozpaczą, spokój z niepokojem, nadzieja na szczęście z wielką dawką strachu… to tylko w skrócie. To nie cukier i miód, mogę porównać to do… cukru z solą, może w niewielkiej mierze odda to, co właśnie czuję. Jakbym chciała się rozpędzić, a ktoś wciskał nieustannie hamulec, jakbym próbowała zbudować wierzę z klocków a ktoś niszczył ją od samego dołu…, jakby ktoś podczas próby uśmiechu kłół szpilką w czoło…KIM JESTEŚ KTOSIU????

Bo gdyby KTOŚ postanowił inaczej, może zamiast kolorowego wiatraczka koło grobu, mogłabym kupować grzechotki… 

  • RSS